Ostatnie Wpisy

Bez tytułu 16. listopada 2015 19:10:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Niektóre słowa nawet jeśli są tylko efektem urażonej męskiej dumy zapadają w pamięć . Niektórzy wiedzą jak dotkliwie ranić bez najmniejszego dotyku. Ale gorsze rzeczy sie dzieją gdy rana jest głęboka na tyle głeboka że zaczynasz wierzyć w każde jedne usłyszane słowo i patrząc w lustro widzisz to wszystko. Z czasem pojedyncze wyrazy z rozszarpanego zdania odbijają się głuchym echem , czasem słychać jakąs sylabę albo nawet głoskę, staje się to nieważne zasypia w szarości przeszłości . I kiedy kątem oka widać już tylko gdzieś w oddali lekko kołyszącą się bezbarwną sylwetkę , znów patrzysz w lustro a rana znów staje się żywa. 

A gdyby tak...? 06. listopada 2015 15:58:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

No właśnie "gdyby" jakież to magiczne słowo. Bo przecież gdyby nie było tak to wszystko było by inaczej . Ale jeszcze lepsze cyry się robią jak mała literka "m" zakradnie się na koniec wyrazu, dokładnie wtedy zaczyna się magia - bo przecież gdybym tylko była .... wystarczy wstawić cokolwiek. Każdy to zna i każdy mierzy się ze swoim "gdybym" . Dużo ostatnio sie nad tym zastanawiam, bo w końcu dlatego załozyłam tego bloga - czasami jak się coś powie głośno albo napisze, to dopiero te słowa nabierają sensu. Zawsze łatwiej dać "złotą radę" komuś niż rozwiazać własne problemy i sobie coś poradzić. Ostatnio czytałam, że tylko 10 kroków dzieli nas od upragnionego celu. Tyle że nie zawsze zna się ten cel. Czasami chciałabym gdzieś pojechać, powylegiwać się w słońcu i sączyć drinka. Ok, tylko gdzie świeci te moje słońce? Ja już wiem dokąd bilet muszę kupić . Już wiem że te 10 kroków jest realną sprawą ale trochę zajęło mi zrozumienie że ten pierwszy krok musi wydarzyc się w mojej głowie. Było to takie banalne ale potrzebowałam jednego dobrego dnia i kilku godzin rozmowy o niczym żeby zdać sobie sprawę , że nie chcę w tym momencie być nikim innym i nigdzie indziej niż sobą i tu. Zbyt wiele w internecie i prasie "fachowej" i tej mniej fachowej pisze się o akceptacji, nikt jednak nie mówi co zadziała na Ciebie i czego potrzebujesz żeby to zrozumieć. Odpowiedź jest tak nie wyszukana i prosta. Ja potrzebowałam spojrzeć na siebie oczami innych. Mówi się że kamera dodaje 5 kilo, ale w spojrzeniu życzliwej osoby możesz stracić nawet kilkanascie kilogramów albo okazać się znacznie ładniejsza, zabawniejsza niż Ci się wydaje. Pomyślałam o ludziach których znam i o tym jak postrzegałam ich jak jeszcze ich nie znałam i jak patrze na nich teraz. Okazuje się że magia która powstaje przy jakimś głupim "gdybym" jest niczym ze spojrzeniem osoby która dobrze Cię zna . I to jest najlepsze lustro :)

Bez tytułu 05. listopada 2015 19:24:00 Komentarze (1)
linkologia.pl spis.pl

Och jak ja uwielbiam to uczucie, kiedy wiesz że wszystko będzie dobrze :) Może poranek nie był najlepszy ale żadko kiedy bywa... Później wszystko się zmieniło . Gdybym z kimś rozmawiała a nie wysyłała słowa w próźnię zapytała bym : "Znasz to uczucie, kiedy idąc ulicą chcesz śpiewać i tańczyć i to całkiem bez powodu i z trudem sie przed tym powstrzymujesz? A znasz to uczucie kiedy idziesz ulicą szroko uśmiechasz się do świata , nie powstrzymujesz się wcale - idzieś i śpiewasz ? " Dziś właśnie był taki dzień , szliśmy sobie we swoje - ja i Adam Levine ;) Dziś nie może wydarzyc się nic złego. Bo przecież zdarzają sie i takie dni .

Bez tytułu 04. listopada 2015 21:20:00 Komentarze (1)
linkologia.pl spis.pl

W tle jakieś smuty śpiewane przez bardzo przystojnego pana, za oknem już ciemno. Co ja mam do cholery ze sobą zrobić? Chodzi mi po głowie zeby wyjśc na fajkę . Zły pomysł? Nie, chyba trzeba się przewietrzyć, dostarczyć trochę świeżego tlenu do mózgu ... 

Tyle miałam planów i taki zapał twórczy a później gdzieś to znikło i przepadło. Chciałam ruszyc z miejsca a później okazało się, że ruszyłam ale wstecz. Czuję wczechobecna beznadzieję, regres i jakąś taką blokadę. Czy to możliwe żeby mój mózg się bronił i sabotował mnie ? A może to ja sama bez zaprzęgania procesów poza myślowych i podświadomosciowych zawiłości sama sobie robię?

Niby kogos poznałam, zaczęłam z kimś pisać ale czy cokolwiek z tego będzie? Czy ma to jakąkolwiek rację bytu? Czy przez nternet można kogoś poznać ? Nie miałam jeszcze żadnej przyzwoitej randki z kimś z internetu. Ale moi towarzysze mogli to samo pomyśleć o mnie. Daleko mi do ideału kobiecego piękna, troche zbyt wiele tu i tam. Przedewszytkim zbyt wiele w głowie bo kompleksy czasą się w kazdym zakamarku a poczucie własnej wartosci leży i kwiczy. Ostatnio zaczęłam ogadać serial z Rebel Wilson i pobudziło to pewne myśli- bo przecież pomimo tego że jest to serial i musi być akcja zeby była oglądalność to przecież nawet duze dziewczyny mają swoich królewiczów lub panów z mniejszym i większym blichtrem i krasą. Czyli to przez to co sama myśle o sobie? Chciałabym potrafić myśleć wyłącznie o swoich pozytywach i zaletach. Ale ciężko jest to dostrzec jak leży cichutko przykryte szczelnie warstwą izolacyjną . Czy są ludzie w pełni z siebie zadowoleni? Czy są ludzie którzy nie mają żadnych kompleksów? O ile ich życie jest prostsze???

Bez tytułu 29. października 2015 20:34:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Raz jeden zdarzyło mi się zakochać od pierwszego wejrzenia, byłam gówniarą. Niebawem miał się kończyć rok szkolny. Wiosna powoli przechodziła w gorące lato, a my szykowaliśmy się do połowinek. Nie pamietam jak wygladał ten dzień. Nie wiem czy obudziłam sie z wielkim pryszczem, czy też czułam że ten dzień należy do mnie. Nie pamietam jak przebiegły mi przygotowania, czy włosy ułożyły sie jak chciałam . Pamietam ze miałam na sobie czarną sukienkę wiązaną na szyi z lakkiego przewiewnego materiału. Pamiętam jak szłam z uśmiechem na ustach do szkoły po drodze rozmawiałam z kimś , kogoś mijałam . Byłam szczęśliwa jakby coś niesmowitego wisiało w powietrzu. Byłyśmy z dziewczynami w jednej z sal lekcyjnych i przygotowywałyśmy "wykwintny poczęstunek" - jakieś kanapeczki czy coś w tym stylu , nagle ktoś otworzył drzwi instynktownie się odwróciłam i nagle jakby wszystko się zatrzymało, nie widziałam ani kanapeczek, ani dziewczyn , nie widziałam nic tylko jego. Szedł w moją stronę , jak bardzo nie starałabym się go sobie przypomnieć nic mi z tego nie wychodzi , nie pamietam czy był chudy, szczupły, muskularny, czy gruby. Czy miał urode posągowego adonisa czy raczej nos jak haczyk. Nic się nie liczyło , czy sukienka dobrze leży, czy stoję z otwrtą gębą czy nie ( chciaż pewnie nieźle łapałam muchy) . Pierwszy i ostatni raz wiedziałam co muszę zrobic i to zrobiłam . Wytarłam ręce , podeszłam i się przedstawiłam. Ne pamietam co było po tem, chociaż pewnie raczej nic bo chyba bym zapamietała. Ale ta krótka chwila kiedy pojawił sie w drzwiach i kiedy podeszłm do niego stała się dla nie nie doscignionym pragnieniem. Nie spotkałam go później , nawet nie wiem czy bym go rozpoznała. Każdy ma w zanadrzu jakąś swoją magiczną chwilę która głeboko zapisuje się na kartach pamięci. Moją magiczną chwilą jest ta z przed lat kiedy przypominam sobie co czułam i wiem ze wszystko jest możliwe. Wiem że można stracić głowę dla zupełnie nieznanej osoby i wiem że czasem trzeba zaryzykować chociaż nic z tego może nie wyjść. Wiem to ale ta wiedza nigdy mi się nie przydała . Bo strach przed odrzuceniem sprawia ze zapomina się takie właśnie chwile i lepiej ukradkiem zerkać czekając na czyjąś reakcję niż samemu podejść. Ale czy awsze warto czekać?

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2930311234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293012

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii