Ostatnie Wpisy

Pozory 27. października 2015 21:13:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Ja, komputer i więcej nic , dosłownie nic gapię się tępo na otwrte okienka programu i nic nie przychodzi mi do głowy oprócz stwierdzenia że projekt nad którym siedzę kolejny dzień wygląda jak gówno. Wizja była przednia - migrenowa , na spotkaniu myślałam że mózg eksploduje mi przez uszy, ale rozwinięcie go nie jest takie łatwe. Choć wydaje się o ironio banalnie proste . Tylko jak?

Ale rzucam to , zamykam komputer , biorę dwa głębokie oddechy i już wiem co powinnam zrobić. Na zewnątrz trochę chłodno, ale słonecznie. Idąc chodnikiem zastanawiałam się czy to już nie ostatnie pomruki dobrej aury. Powietrze jest rzeźkie, przy każdym wydechu pojawia się biała chmurka, niebo maluje się tysiącami barw , podobnie jak szeroki chodnik przy wysokich klonach i kasztnanach. I nagle do mnie dotarło - jest jesień , zimna, ponura , pełna chandry jesień. Cała pustka w mojej głowie nagle znikła tak jakby samo określenie pory roku uwolniło mnie od jesiennych przesileń, smutków i blokad. Znów wiedziałam co muszę robić i czym powinnam się cieszyć. Teraźniejszość. Najpierw tkwiłam w przeszłości kurczowo trzymajac się dobrych czasów studiów itp., później wyczekiwałam świetlanej przeszłości majac nadzieję że wszystkie trudy dojścia do niej jakoś same miną jak mrugniecie oka. Zapomniałam o dniu dzisiejszym. Czy tak można ? Przecież ten dzień był kiedyś przyszłością a jutro już będzie przeszłością , zupełnie rozmył się w tej zawierusze. Może zamiast tyle myślec i się zastanawiać poraz zacząć coś robić ? Niby przez myślenie lepiej rozumiem co się ze mną dzieje ale czy lepiej rozumieć siebie w każdej sekundzie niż żyć każdą sekundą? Nie chcę żałować tego czasu . Okres ochronny już minął , czas otworzyć oczy.

Bez tytułu 27. października 2015 08:29:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

 To chyba zawsze tak jest że w pewnym momencie pojawiają się wątpliwości, nie zastanawiam się bynajmniej nad tym czy dobrze robię tylko czy dam radę. Poprzeczkę postawiłam sobie bardzo wysoko a zmierzam do niej dość powoli. Co się dzieje ? przecież przemyślałam tą decyzję. Nie skakałam pod wpływem chwili. To wydawał się ten czas? Więc co poszło nie tak? Czy ja po prostu jestem sabotażystką ? Czego się boję ? I dlaczego torpeduję wszelkie swoje próby ?

Konsekwencja 26. października 2015 10:07:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

 Powiedziało się "A" trzeba też powiedzieć "k" . Wczoraj zaczęłam wielkie porządki w mojej głowie i wokół mnie. Dziś trzeba kontynuować zmiany. Po przejrzeniu i przyjrzeniu się wielu znajomościom musiałam w końcu przyznać że nie ma żadnej nici porozumienia ani nawet chęci żeby coś takiego budować. Także niektórym trzeba było podziękować. Przy każdym nowym okienku pojawiało się wiele pytań chyba nawet zbyt wiele. Zastanawiałam się nad tym co ludzie powiedzą albo czy to w porządku i takie tam , nie lubię sprawiać ludziom przykrości i w większości przypadków zgadzałam się np. tak oczywiście że ci pomogę, oczywiście że to zrobię , nie miałam z Tobą kontaktu przez 10 lat ale przyjmę Cię do znajomych. Takie błędne koło. Żeby cały czas się w tym nie kręcić potrzebowałam trochę szczerości i to z samą sobą. Przydała się również zdrowa dawka egoizmu, czas przestać stawiać cudze interesy ponad własnymi. Dlatego ja mam być mniej ważna niż ktoś inny i to we własnych oczach i własnym mniemaniu. O nie!  Tego już trochę za wiele , ale kiedy zrzucony balast przybrał liczbę trzy cyfrową poczułam ulgę. Zaczęłam naprawdę zaczęłam walczyć o siebie. Zaczęłam co prawda bardzo małymi kroczkami ale im większe kroki stawiasz tym większe prawdopodobieństwo ze nogi ci się po prostu rozjadą i trzaśniesz dupą o ziemię. 

kolejne słowo na "a" 25. października 2015 19:26:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

 Dość mocno pociągnął mnie ten nowy początek. Widzę coraz większą potrzebę zmian jak również różnorakich płaszczyzn moijego życia ich potrzebujących. Niektóre z nich będą drastyczne, inne będą potrzebowały wiele samozaparcia, jeszcze inne przerażają mnie ale są też takie które wisza mi nad głową od dłuższego czasu. Jak to się mówi nie próbuj nic robić to nic się nie wydarzy. Niby tak ale jaki taka stagnacja ma sens ? Człowiek się nie rozwija nie poznaje nowych rzeczy cały czas robi to samo tak takby odbijał się od ścian. Kolejnym etapem jest "akceptacja" . Widzę co mnie otacza wiem jak do tego doszło, wiem z czym wiąże się zerwanie ze starymi przyzwyczajeniami i jestem na to gotowa. Gotowa na nowy porządek. I to dokładnie na porządek - pozbycie się rzeczy , ludzi , miejsc którzy ciągną mnie w dół lub nie pozwalają iśc do przodu jak również akceptacja tego że niektóre z nich bezpowrotnie straciłam. Ale kiedyś był moment kiedy je zyskałam więc czy to nie oznacza że jeszcze coś dobrego czeka na mnie może jutro a może za rok? Cały czas patrzę w tył zastanawiam się, rozpamietuję i boję się stanąć na własne nogi . czy to źle ? A co jest dobrego w ciągłym leku i życiu przeszłością ? Nic. Więc tak - to jest złe. Ale dobre jest to że widzi się problem i chce się z nim coś robić bo to prezcież już połowa sukcesu. Także chyba niedługo będzie z górki tak?  

Nowy początek 25. października 2015 16:32:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Bierność . To chyba słowo klucz , temet przewodni i słowo które najlepiej i najpełniej opisuje moje życie w ostetnim czasie. Trochę tak jakby coś uciekało i przeciekało mi przez palce. 

Czy chciałam zmian? Wdaje mi się że bardziej ich potzrebowałam niż mi się wydawało. Mam pewne cele do których chcę doążyć ale nie mam siły zeby zacząć. Potrzebuje małych kroczków zeby ruszyć i przestać w końcu się nad sobą rozczulać. 

A cóż bardziej różni się od bierności jak czynność i aktywność. 

Aktywność - nowe słowo klucz . Na dziś A jak aklimatyzacja . Nie zmienia się miejsce (póki co) tylko sytuacja - w mojej głowie ;) i to z nią muszę się oswoić . 

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

kupe2a1c | karo-i-emka | monia-1 | weronika-kranz | bragi | Mailing